|
ARCHIWUM
2008 LINKI
linki do blogów
design by gingery
|
|
|||
|
Na szczęście już po przeszczepie...
skomentuj (0) 2007-11-12 03:56:02 USA Nie mam co pisac. Jestem w Stanach, jestem zalamany i wciaz czekam na przeszczep... skomentuj (0) 2007-05-29 16:31:46 29 maja ... Dawno nie pisałem, bo nie miałem o czym. Wciąż prześladują mnie myśli samobójcze. Dzisiaj stałem na 14 piętrze budynku i chciałem skoczyć ... Rozpłakałem się i tylko ochrona do mnie podeszła i się uspokoiłem. Boje się tego wszystkiego. Jestem sam ;( Nie umiem sobie radzić. Nie wiem gdzie się podziała ta moja cholerna odwaga do życia ... Wszystko staje się coraz trudniejsze. Po co żyć skoro i tak się umrze. Staram się dawać jak najwięcej z siebie, nie patrze na to czy coś mnie boli czy ktoś krzywdzi :( Dlaczego inni tak nie potrafią ? Za niedługo wychodze na zakończenie roku. Nie wiem jakim cudem zakończyłem tą szkołę. Nie śpie po nocach... Nikt ze mną ni rozmawia :( Nawet Marysia ... Nie wiem dlaczego, unika ze mną rozmowy, dziennie widze, że coś jest nie tak ? Czemu, czemu to takie trudne :( Jakiś dziwny niepokój mnie ogrania ostatnio. Tak jakby uczucie, że dzieje się coś, czego nie widzę i w zasadzie brak jakichkolwiek podstaw by uwierzyć intuicji. Objawy: skurcz mięśni gładkich brzucha, drgawki, stres i lęk. Niemożność znalezienia sobie miejsca. Chęć nie patrzenia. Niemy krzyk jest dobrym określeniem na to, co się ze mną dzieje. Nie mogę się bronić przed czymś czego nie znam i nie widzę. Nie umiem sobie z tym poradzić. Poprostu mój mózg reaguje tak jakby coś było nie tak, tylko nie wiem z czym, nie wiem z kim. Mam już dość. Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Jaka ta ironia losu jest perfidna. Niechcący dostałem po dupie własnym uporem. Teraz kiwam głową i nie śpię po nocach. Śmieję się z samego siebie. Nie... Jest mi siebie żal, ale któż mógł przewidzieć? To walka z własnym cieniem, z odbiciem w lustrze. Kropla zamienia się w morze, powiew staje się huraganem, iskra rozpala się w płomień - na końcu są tylko dno, otchłań i popiół. Już czuje sie niepotrzebny dla nikogo ... skomentuj (0) 2007-04-28 12:18:15 Nie wytrzymuje już tego wszystkiego :( Nie radzę sobie z zyciem, boje się już od dawna tej głupiej operacjii... Nie chce być sam, każdy dzień jest teraz tylko coraz gorszy i cięższy ... Nie wiem co zrobie. Nie chce być do operacjii sam, potrzebuje Cie, nie odchodź :( Sam nie dam rady bez Ciebie :( Przynajmniej tutaj mogę to powiedzieć, bo w inny sposób się boje. Wiem, że nikt tego nie przeczyta i dlatego mi lepiej, że jest chociaż taka głupia rzecz jak blog i moge sobie pisać i wypłakiwać przy tym tyle łez, że jezioro by mogło powstać... Chcę się zabić, nie chce cierpieć i czekać na to wszystko. Życie moje nie ma sensu... Czy znajdzie się ktoś, z kim będę mógł przeżyc chociaż tą końcówkę życia w szczęściu... Dlaczego jesteś taka przeciwna wszystkiemu ? Dlaczego gdy pytam, jesteś smutna. Dlaczego gdy się ciesze i śmieje, jesteś pogrążona w smutku. ? Czy taką radość sprawia Ci mój ból i cierpienie ? Cieszysz się gdy widzisz łzy w moich oczach ? Mimo moich starać nic z tego nie mam ... Może tylko coś co wydaje Ci się "potrzebne dla mnie" tak naprawde nie chce tego. Zbęne rzeczy się eliminuje ale już nie chce stawać na przeciw Twojej drodze. Jeśli masz ochote, to ok, ja wtedy nic nie mówie... Boje się pytać, zaufać, uwierzyć w 100% na słowo... Zawsze jest gdzieś niepokój. Mimo wszystko staram się? Niewidzisz ? skomentuj (0) 2007-03-21 23:17:44 Łóżko... Łóżko- każdy wie co to- element każdego życia. Ostatnoi obliczono ze 70 latek przesypia 27 lat życia ... Ale czy zawsze można odpocząć? Czasami człowiek się naprawdę męczy, najgorzej, że nic z tym nie można zrobić:( skomentuj (0) 2007-02-25 10:12:54 Bez końca ... Dawno nie pisałem. Ale po co zaśmiecać jakieś serwery takim durnym wyżalaniem się. Nikt tego nie chce słuchać. Może ten ekran i klawiatura to jest mój najlepszy przyjaciel. Miejsce gdzie czuje się choć odrobine bezpieczny i szczesliwy. Często w naszym życiu szukamy osoby, która pokochamy i będziemy szczęśliwi... Sam nie wiem. Czy w dzisiejszych czasach mamy odwage aby znaleźć chwile uwagi dla drugiej osoby ? Dlaczego inni są szczęśliwi ? Sam siebie krytykuje, nie chce się zamartwiać i nie lubie tego. Wszystko mi wisi. Szczerze- lepiej mi tak, jak nic mnie nie obchodzi i nie musze sie niczym ani nikim interesowac. Operacja coraz bliżej. Nie chciałbym być sam, bo pamiętam co było po tej operacjii :'(. PIerdolnięte te życie. Zastanawiam się po co ktoś mi dał to życie ? Po co komuś zadawać ciągle ból i cierpienie ? Wolałbym umrzeć. Nie patrzeć na to wszystko ani tym bardziej już nie czuć. Sam sie zastanawia czy wierze w Boga... Boje sie ze trace w Niego wiare... Nie czuje pomocy, a tak bardzo ją potrzebuje... Ale kogo to obchodzi. Płacze coraz częściej. Nie wiem jak długo tak mogę wytrzymać. Nie mam zamiaru odebrac sobi zycia, dopóty jeszcze będę w stanie myśleć i coś zrobić. Trochę stchórzyłbym, nie chce zostawiać na tym jebniętym świecie kogoś, kogo Kocham :( TO wszystko wydaje sie takie proste, "nie martw się" "będzie dobrze" słysze na co dzień. Wole tego nie słyszeć!! Wtedy przynajmniej nie musze o tym myśleć. Zagubiłem się i szukam mistrza, który odbuduje we mnie wszystko na nowo ... Ale trudnym zadaniem jest zrobienie z kamienia płatki róż ... skomentuj (0) 2007-01-20 01:00:33 O co chodzi w życiu ? Może nadszedł wreszcie czas, abym się zastanowił, po co człowiek żyje... To później. Ostatnio znowu zaczęła mnie ogarniać pustka i bezwładność w tym co robię ... Chwile zwątpienia w życie, i myśli, które prowadziły do czynów samobójczych ... Często się sam biję, kaleczę tam, gdzie nikt nie zobaczy ... To wszystko boli, ale w pewnym sensie jest to ucieczka, dzięki której mogę zapomnieć o tym, czy dam radę przeżyć następny dzień ... Proszę jedną osobę o pomoc, jednak, nie zawsze mogę uzyskać pomoc. Coś nasza współpraca sie nie układa. Z każdym dniem mniej odzywam sie do bliskich, do rodziny, kolegów ? (których nie mam) ... Zamykam się. Chyba czuje, ze lubie samotnosc i spokój. Nie mówię o lenistwie, lecz spokoju. Może dlatego często marze, bo miło jest pomyśleć o czymś, co sprawia nam radość. Heh, śmieszne jest to, że dla kogoś mała pierdoła, może więcej zaważyć niż dla kogoś nowy samochód ... Ale jakie prawdziwe. Sam nie wiem co czynic. W końcu żyjemy po te, żeby kogoś znaleźć, i iść z nim ściężką. Tak naprawde, to Bóg wszystkim kieruje, i często chce może nas sprawdzić. Ja mam często takie chwile, że pytam gdzie jestes Boże ? Ale nigdy albo rzadko (hmm kiedy?) usyzkuje odpowiedź... Jestem dorosły ? 18 lat mam, ale chyba i w duszy, sercu i ciele czuje się jak młody ... (wrr mimo 3 operacji- dobrze, że nie plastycnych) ... Ja pierdziele :( Czemu to takie trudne, czemu ciężko jest skupić na czymś, co tak narpawde może być albo i nie. Czy to takie trudne. Zobaczymy ... skomentuj (0) |
||||
|
|
|